Mogę sprzedać swoje łzy,
mam w zapasie nowe.
Może chcesz je kupić ty?
Nie są diamentowe,
więc je sprzedam za grosze
lub oddam zwyczajnie
i o nic nie poproszę,
wyglądają marnie.
Wypłakałam ich tyle,
że już nie chcę więcej…
Nosiłam smutne chwile
na cienkiej tasiemce,
do sukienki z atłasu
kwiecistej jak łąka.
Lśniły na niej jak rosa
w rumiankowych pąkach
i różowych powojach,
gdzie jaskier się jarzył…
Nie, nie oddam łez moich,
jest mi w nich do twarzy.
Zosiak |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz